Tzw. „świńska grypa” jak każda inna
Biuro Federacji PZ, 2019-01-23 15:41:09

- Wirus grypy typu AH1N1, potocznie nazywany świńską grypą, jest coraz bardziej rozpowszechniony, ale nie ma powodu do paniki: nie jest on bardziej groźny od innych typów grypy, a szczepienia ochronne są w tym przypadku tak samo skuteczne - wyjaśnia wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Wojciech Pacholicki. W ostatnim czasie do lekarzy rodzinnych trafia coraz więcej osób z objawami grypy, a kolejne szpitale w całej Polsce wstrzymują odwiedziny pacjentów z tego powodu. Wśród laboratoryjnie potwierdzonych przypadków zakażeń według danych PZH dominuje wirus AH1, co budzi niepokój wielu pacjentów, pamiętających panikę, związaną z pojawieniem się „świńskiej grypy” kilka lat temu. Tymczasem specjaliści przekonują, że wprawdzie ten typ grypy ma swoją specyfikę (m.in. dotyka częściej osób w średnim wieku), ale nie stanowi większego zagrożenia niż jakikolwiek inny.
- Każda grypa, także „świńska”, może być niebezpieczna i wywoływać powikłania - mówi dr Wojciech Pacholicki. - Narażone na nie są szczególnie dzieci, osoby starsze i przewlekle chore. W okresie wzmożonych zachorowań zalecamy wszystkim zachowanie ostrożności, m.in. unikanie dużych skupisk ludzi i kontaktów z chorymi, częste mycie rąk, niepodawanie ręki na powitanie, itp. Osoby już chore powinny przebywać w domu, by nie narażać innych na zachorowanie. Sezonowa szczepiona przeciwko grypie jest skuteczna także na wirus AH1N1 i to jest najlepsza ochrona. Jakkolwiek najlepiej zabezpieczyć się przed sezonem, czyli jesienią, to nawet teraz nie jest jeszcze za późno i warto to zrobić. Szczyt zachorowań na grypę jest wciąż przed nami, bo w Polsce przypada on na okres między lutym a marcem. Lekarz Porozumienia Zielonogórskiego podkreśla jednak, że osoby, które miały już kontakt z osobą zakażoną, powinny poczekać z zaszczepieniem kilka dni, bo w takiej sytuacji może ono nie być skuteczne. Według ostatniego meldunku epidemiologicznego PZH, w Polsce odnotowano w dnach 8-15 stycznia prawie 143 tysiące nowych zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę, a ponad 600 osób z tego powodu trafiło do szpitali. Podobnie było w latach ubiegłych, więc nie ma powodu do niepokoju.




ZWIĄZKI      LINKI      PARTNERZY      REKLAMA      KONTAKT